Słuchajmy siebie – od świadomości do samoświadomości

Świadomość ma dla mnie ogromne znaczenie, tak jak innym ludziom  daje  mi możliwość uświadamiania sobie sytuacji w świecie przez wewnętrzne odzwierciedlenie rzeczywistości. To za pomocą czynności świadomych reguluje swoje stosunki z otoczeniem ale i stosunki z samą sobą. Bo to świadomość pozwala mi na konfrontacje mojego świata wewnętrznego z światem mnie otaczającym. To właśnie dzięki świadomości świat, w którym żyje mogę sobie uświadamiać zarówno jako całość, jak i jako różne fragmenty, aspekty i myśli.

Moja świadomość czegoś to takie wewnętrzne odzwierciedlenie rzeczywistości.

Ale jakże ważne odzwierciedlenie. Bo cóż nam po działaniu nieświadomym ? Jeśli całe życie przeżyjemy w zachowaniach niezgodnych lub nie rozpoznawalnych przez nasze wewnętrzne potrzeby ? Kompletnie bez sensu, prawda ?

To dobrze kiedy działanie jest świadome, kiedy w pełni wiemy co robimy . Ale zazwyczaj mówi się o świadomym działaniu, gdy nie jest ono ogólnie mówiąc, dobrze oceniane i społecznie pożądane. To częste słowo w aktach oskarżenia, kiedy jest np. mowa o świadomym działaniu na niekorzyść czy świadomym spowodowaniu szkody”

Czyli wywalając kawa na ławę – wiedział co robi !

No tak …i tu jest właśnie sedno tego ważnego dla mnie słowa – bo dla mnie ważne jest, że wiem co robię 🙂

Wychodząc od słowa świadomość – dochodzę szybciutko do słowa samoświadomość.

A samoświadomość rozumiem jako pewien proces zdobywania i przetwarzania  informacji i refleksji o samej sobie.

Człowiek dojrzały( a za takiego każdy z nas chce być postrzeganym 🙂 ) posiada bogate informacje o własnej osobie,  pamięta wiele faktów ze swego życia, ma różne wspomnienia i wyobrażenia, ma samoocenę, uogólnia i przetwarza swoje zachowania i przeżycia. Na tej podstawie może stwierdzić czy siebie zna… czy może niekoniecznie 🙂

Czy znamy siebie ? Podobno na tyle na ile nas sprawdzono !

Ale ważne by swoją samoświadomość budować i żyć zgodnie z tym co o sobie wiemy. Czyli jeśli jesteśmy świadomi własnych potrzeb to instynktownie dążymy do zaspokojenia ich, tak by odczuwać zadowolenie. Natomiast by znaleźć odpowiedź na pytanie jaka jest w danym momencie moja potrzeba trzeba się jednak trochę “nagimastykować” ? Należy umieć rozpoznawać i interpretować swoje emocje a to wcale nie jest takie proste .

Samoświadomość własnych emocji to sprawa kluczowa w naszym życiu. To furtka do dobrych stosunków z innymi i w konsekwencji z samym sobą. Jak “to” ćwiczyć ? No … nie łatwo ale nie poddawajcie się … Ja ćwiczę np. tak …

Celem ćwiczenia jest  przyjrzenie się  emocjom jakie u nas dominują  i ich wyzwalaczom (sytuacjom, które je wywołują/poprzedzają):

Podziel kartkę na 2 kolumny – węższą i szerszą. W pierwszej kolumnie wypisz wszystkie emocje, które pojawiły się podczas Twojego poprzedniego dnia pracy. Zacznij od pierwszych chwil w biurze, emocji towarzyszących porannej kawie, spotkaniom z pracownikami, szefem, szefową. Przejdź następnie do emocji pojawiających się w drugiej połowie dnia, aż do tych, które czujesz podczas opuszczenia swojego miejsca pracy. W drugiej kolumnie zaś wpisz kontekst pojawienia się tych emocji. Czy strach pojawił się u Ciebie dopiero wtedy, gdy uświadomiłaś sobie, że spóźniasz się na spotkanie ? Czy radość wiązała się z przerwą na lunch czy raczej z nowym wyzwaniem, jakie przed Tobą postawiono? Co wywołuje złe irytację, co zadowolenie ?

Pytania uzupełniające do ćwiczenia: – Jakie emocje dominują podczas Twojego dnia pracy ?

  • Co określone emocje  prowokuje? Konkretni ludzie, niezapowiedziane sytuacje, wspomnienia?
  • Jeśli miał(a)bym spojrzeć na negatywne emocje jako na komunikat o moich niezaspokojonych potrzebach, to jakie moje potrzeby są najczęściej niezaspokojone ?
  • W jakim sposób możesz wpłynąć na odczuwane emocje zmieniając warunkujące je sytuacje (np. jeśli Twoje rozdrażnienie spowodowane jest niewyspaniem, to najpewniej możesz poprawić swój dobrostan zapewniając sobie większą ilość snu, lub jeśli twoją irytację wywołują ciągłe awarie komputera to  może warto poprosić o nowy, czy strach pojawia się wraz z niewykonanym zadaniem , czy raczej z konkretną osobą, co mogę zrobić by temu zapobiec … itp, itd… )

Czyli kluczowe pytanie : Co mogę w danej sytuacji zrobić dla siebie by dobrze się poczuć ?

Co sprawia mi radość ? Czego unikać ?

Wybierając wakacyjne kierunki również kierujmy się samoświadomością a nie modą ? Bo przecież jeśli dobrze nam na Mazurach i tylko tam odpoczywamy, to nie ma sensu lecieć by odpocząć … na Zanzibar 😉 Słuchajmy siebie …

Od świadomości do samoświadomości …

Anna Traczyk

http://annatoannatamto.pl/

 

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *