W poszukiwaniu sensu

Głos nadziei w otchłani holokaustu …

Viktor Frankl był austriackim psychiatrą, doktorem filozofii, profesorem neurologii i psychiatrii Uniwersytetu Wiedeńskiego, twórcą logoterapii. Był też Żydem, więźniem obozów koncentracyjnych, co moim zdaniem zdeterminowało jego podejście do życia, pracy, psychologii i filozofii.

Dziś chciałabym Wam polecić książkę, która jest wyjątkowa. Gdybyście mieli przeczytać jedną książkę w roku -to bez dwóch zdań powinno być to dzieło Frankla

Człowiek w poszukiwaniu sensu. Głos nadziei w otchłani holokaustu.

Z jakiego powodu ta książka jest taka wyjątkowa ?

  • Ponieważ obrazuje obozowe życie autora, który w obozach koncentracyjnych spędził kilka lat. Ponieważ nie jest to książka o śmierci i umieraniu a wręcz przeciwnie : to książka o życiu… życiu w jego najciemniejszej, najgorszej i najstraszniejszej wersji.
  • Ponieważ autor pisze : „chciałem po prostu przekazać czytelnikowi, poprzez konkretny przykład, że życie ma sens i potencjał w każdych warunkach, nawet w tych najbardziej nieszczęśliwych”
  • Ponieważ Frankl pokazuje w niej, że siłą napędową do życia jest poczucie jego sensu.

Oczywiste ? Nie zawsze i nie dla każdego.

Ale autor właśnie na tym prostym stwierdzeniu oparł swoją metodę psychoterapii – logoterapię. Zanim jednak stworzył, nazwał i zaczął ją stosować … przeżył wojnę … Udało mu się, gdyż jak sam przyznaje w swoim upodleniu i cierpieniu zobaczył sens.

Viktor Frankl trafiając do Auschwitz miał przy sobie rękopis swojej książki. Była to dla niego jedna z najcenniejszych rzeczy jakie posiadał. Gotową książkę ukrył w płaszczu, w którym dotarł do obozu. Jadnak jak się domyślacie wraz z płaszczem zabranym nazajutrz po przyjeździe zniknął również rękopis.

W czasie, gdy autor trafił do obozu szanse przeżycia statystycznie wynosiły jeden do dwudziestu ośmiu. Nikt nie zajmował się kilkunastoma kartkami papieru, dla nikogo nie miało to znaczenia.

Dla nikogo…oprócz Frankla… on bowiem dopiero zaczynał walkę o przeżycie. Strata rękopisu była ciosem i w tych okolicznościach autor musiał odpowiedzieć sobie na pytanie :

Czy jego życie zostało pozbawione sensu …?

Odpowiedź na to pytanie przyszła dość szybko.

Zaraz po tym jak Frankl dostał pasiak po zagazowanym więźniu, w kieszeni ubrania  znalazł tylko jedną stronę  hebrajskiego modlitewnika zawierające słowa najważniejszej żydowskiej modlitwy  : Szema Jisral.

Co zrobił Frankl ? Otóż odczytał ten „przypadek” jako wyzwanie by żyć zgodnie ze swoimi myślami, niekoniecznie przelewając je na papier. Odnalazł sens. Sens straty.

W czasie wojny, w obozach koncentracyjnych życie człowieka nie miało żadnej wartości. Śmierć była codziennością. Większość więźniów zadawała sobie pytanie :

Czy przeżyję ? Jeśli nie… to całe to upodlenie, cierpienie i koszmar nie mają sensu.

Frankl natomiast podszedł do tego pytania inaczej. Nie zadawał sobie pytania czy przeżyję, ale

Czy cała ta wszechobecna śmierć ma jakiś sens ?

Jeśli nie, wówczas nie ma już po co żyć, jako że życie, którego sens jest kwestią przypadku w ostatecznym rozrachunku nie jest warte by o nie walczyć.

Dostrzegacie różnicę ? Co jest najważniejsze ?

Otóż najważniejszy jest wybór !

Człowiek zdaniem Frankla ma nieskończoną zdolność samokreślenia. To kim jest, lub kim się staje zawdzięcza samemu sobie. Wojny są tego namacalnym przykładem. W czasie wojny jedni są szujami inni zachowują się przyzwoicie.

Dlaczego ?

Ponieważ człowiek ma możliwość wyboru. To jak się zachowa zależy od jego osobistej decyzji, nie od okoliczności.

Wojna pokazuje jaki jest naprawdę człowiek.

Jest on wszak istotą, która skonstruowała komory gazowe w Auschwitz, a zarazem tą samą istotą, która wchodziła  do owych komór z podniesioną głową…

Człowiek ma wybór.

Człowiek w poszukiwaniu sensu. Głos nadziei w otchłani holokaustu.

To jedna z wartościowszych książek jakie przeczytałam. Cieszę się, że ją „odkryłam” i zapoznałam się z logoterapią, która jako psychoterapia wydaje mi się bardzo interesująca. Podstawą logoterapii jest stwierdzenie, że każda życiowa sytuacja ma ukryty sens, który nadaje jej wartość, nawet jeżeli wydaje się tragiczna w skutkach.

Logoterapia motywuje człowieka, by świadomie odkrył sens własnego życia, co pozwoli mu skonfrontować się ze swoimi „demonami”. Bo gdy odnajdzie powód by żyć to potem ma wybór … jak żyć ? Ale czy „jak” jest takie ważne ?

Viktor Frankl lubił cytować Nietzschego :

„Ten, kto wie, dlaczego żyje, nie troszczy się o to, jak żyje”

Please follow and like us:
error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *